Zacznijmy od samej serii Trivial Pursuit, która jest niczym innym jak marką imprezowych quizów dotyczących różnych popularnych marek. Odsłona poświęcona serialowi "Przyjaciele", jak się można domyślić zasypuje nas pytaniami dotyczącymi tej kultowej produkcji.
W pudełku z grą umieszczono plastikową puszkę w kształcie kawałka tortu, a w jej wnętrzu znajdują się karty zawierające 600 pytań oraz kostka do losowania kategorii. Kategoriami są poszczególne sezony serialu. Wydawca dorzucił także plastikowy krążek, który zapewne można wykorzystać w roli pionka aktywnego gracza, a przynajmniej innego zastosowania dla niego nie wymyśliłem. Niewykluczone, że pełni on taką rolę, jak włącznik światła w mieszkaniu Chandlera i Joey'a, czyli żadną. Nie wiecie jaki włącznik? To w Trivial Pursuit: Przyjaciele raczej sobie nie pogracie.
Jak wspomniałem mamy do czynienia z quizem. Trivial Pursuit: Przyjaciele ma bardzo proste zasady, których nie trzeba przestrzegać żeby się dobrze bawić, ale po kolei. Gracze muszą ustawić karty pionowo w pudełku tak, aby widoczne były tylko kategorie. Następnie pierwszy gracz rzuca kością, aby wybrać kategorię, a osoba po jego lewej stronie wyciąga pierwszą kartę i czyta pytanie. Jeżeli gracz odpowie poprawnie to karta wędruje na koniec talii, po czym odbywa się druga próba. Poprawna odpowiedź na pytanie z drugiej karty pozwala wziąć ją przed siebie i tym samym zdobyć punkt.
W przypadku braku poprawnej odpowiedzi lub po odpowiedzeniu na dwa pytania, kolejka przechodzi dalej. Wygrywa gracz, który pierwszy zgromadzi sześć kart przed sobą. Proste? Tak, ale zupełnie niepotrzebne, ponieważ na imprezie można po prostu czytać pytania, odpowiadać i dobrze się bawić.
Wracając do wizyty u kuzyna to po pokazaniu gry moja żonka postanowiła odpytać nas z serialu. Po prostu sama wybierała ciekawe pytania i sprawdzała wiedzę moją i kuzyna. Zabawa była przednia, a zaskoczenie faktami jakie znaliśmy ogromne. Jak to skomentowała moja żonka: to jest fascynujące i przerażające zarazem.
Quizy imprezowe mają to do siebie, że zazwyczaj są dla każdego i gwarantują niezłą zabawę. Bywają jednak wyjątki i Trivial Pursuit: Przyjaciele jest jednym z nich. Kojarzycie ten serial o grupie przyjaciół, coś tam widzieliście w TV, oglądnęliście raz wszystkie sezony i spodobała Wam się gra na sklepowej półce? To jej nie kupujcie. Poszukajcie innej gry imprezowej.
Pytania na kartach są trudne. Większość z nich wymaga naprawdę dobrej znajomości serialu. W końcu ilu z Was pamięta jaki numer miejsca w samolocie znajdował się na bilecie Rachel do Londynu? No właśnie, a takich pytań jest sporo. W efekcie dobrze bawić się będą przede wszystkim prawdziwi fani serialu. Inaczej może dojść do frustracji z ciągłych niepowodzeń w odpowiadaniu. Twórcy mogli postawić na odpowiedzi do wyboru, co znacząco poszerzyłoby grupę odbiorców.
Co więcej Trivial Pursuit: Przyjaciele cierpi z jeszcze jednego powodu. W Polsce "Przyjaciele" byli dystrybuowani przez różne firmy i mogliśmy posłuchać różnych wersji tłumaczeń. Każdy lektor czytał inne tłumaczenia, a więc część tekstów, które znamy na pamięć może być inna niż znają je fani serialu oglądający go w innym źródle. Niby to samo, ale jednak trochę inne. Do tego teksty na kartach były tłumaczone z oryginalnej gry anglojęzycznej, więc przekład jest ponownie zniekształcony. Warto więc się umówić przed grą, jak bardzo precyzyjne muszą być nasze odpowiedzi.
Czy polecam Wam Trivial Pursuit: Przyjaciele? W sumie nie. Chyba, że naprawdę macie ten serial wryty w swoje DNA. No i prawda jest taka, że mimo 600 pytań te w końcu się wyczerpią, towarzystwo wykuje je na pamięć i tyle z przyjemności z gry. Tak samo jeżeli do gry siądzie jeden wielki fan "Przyjaciół" i kilka osób, które tylko oglądały serial to zwycięzca będzie zawsze tylko jeden.
Trivial Pursuit: Przyjaciele to jednak idealny prezent dla fana serialu. Jeżeli znacie kogoś, kto katuje "Friends" codziennie, ma kolekcję gadżetów z serialu i zachowuje się, jak któryś z jego bohaterów to macie prezent doskonały. Na pewno każdy miłośnik przygód szóstki nowojorczyków ucieszy się z tego niewielkiego pudełka. Jak się tak zastanowię to znam odpowiedź na tyle pytań, że może faktycznie jestem maniakalnym fanem "Friends"...
Prowadzisz działalność w Dublinie i poszukujesz profesjonalnej firmy sprzątającej? Sprawdź koniecznie ofertę M&M Cleanex!
Gdzieś to tu było, chyba powinno, a może to nie na tej stronie... No dobra nie znaleźliśmy tego co szukasz.
Gdzieś to tu było, chyba powinno, a może to nie na tej stronie... No dobra nie znaleźliśmy tego co szukasz.
Zobacz wszystkie